RSS
wtorek, 17 stycznia 2012
NFZ story

Od prawie miesiąca mam okres. Jakby to ująć... cały czas... Zrzuciwszy przez ten miesiąc przy okazji nieco na wadze i osłabnąwszy zwlekłam się dziś z moimi 45 kilogramami do przychodni, celem zaradzenia obecnym niedomaganiom. Przychodnia nr 1 - nie przyjmą mnie bom z innego województwa (i pal licho sumienne opłacanie składek zdrowotnych). Przychodnia nr 2 - termin na "za miesiąc". No to za miesiąc, bo na przychodnię nr 3 już nie mam siły...
17:20, natalia23
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Nie matura lecz chęć szczera...

Oglądamy wczoraj z mamą jakiś bzdurny teleturniej. Nagle mama przemawia:

-A ty nie masz tam jakichś znajomych... Takich znajomych, bo wiesz, Małgosia*  od dwóch lat nie może znaleźć pracy i może byś kogoś tam u ciebie spytała???

-Hmmmm... Znajomych (odpowiednio wpływowych) to nie mam za grosz, ale poczekaj...

Przywołałam wujka Google i znalazłam kilkanaście castingów na referenta, pracownika biurowego, recepcjonistkę, kasjerkę - w sam raz dla Małgosi. Zadowolona z siebie wydrukowałam listę rekrutujących firm i zaniosłam mamie. Ta zrobiła wielkie oczy i hasło:

-Czy ty zgłupiałaś????

-Eeeeee??? Czemu???? - teraz to ja zrobiłam chyba jeszcze większe oczy

-Małgośkę chcesz na konkurs wysłać???

-No tak - ma tu kilkanaście ofert i niech idzie się rekrutować.

-Jak ty to sobie wyobrażasz???

-No, ale co???

-No przecież na taki konkurs to przyjdzie kilkadziesiąt osób i ona bez doświadczenia nie ma szans.

-No to nabierze chociaż wprawy w wysyłaniu CV.

-Nie, ty zgłupiałaś. Ja tego Halince* nie pokażę, bo jej będzie smutno, że nie ma szans. Mi chodziło o to, żebyś się tam u siebie popytała, czy gdzieś na recepcji nie trzeba a ty zgłupiałaś chyba z tym castingiem dla Małgosi...

Cóż, z doświadczenia wiem, że dobry casting nie jest zły - moja obecna praca jest właśnie z wygrania takiego castingu. Choć z drugiej strony nie jest tajemnicą, że najszybciej znajdzie się pracę mając "odpowiednie" znajomości:)



*Małgosia, lat 27 jest córką koleżanki mojej matki
*Halinka - matka Małgosi, koleżanka mojej matki
17:16, natalia23
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2012
Rekomendacja

Dziś rano polecałam komuś gripexa na przeziębienie i grypsko. I jeszcze naszła mnie refleksja, że o dziwo dawno mnie żaden wirus nie dopadł. To było rano. Przed chwilą sama wyciągnęłam łapę po zachomikowany w/w specyfik - gardło boli, głowa boli, kicham, kaszlę i ogólnie jest mi źle. Jak to się szybko czasem zmienia samopoczucie:)
17:58, natalia23
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 stycznia 2012
Tron

Kupiłam w promocji dywan marki dywan:



A ponieważ zostało trochę grosza z funduszu przewidzianego na dywan, więc nie mogąc się powstrzymać, nabyłam i to:



Średnio TO wygodne, ale ma jakiś taki klimacik.
20:29, natalia23
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 stycznia 2012
Przerwane śniadanie

W listopadzie dostałam list ze spółdzielni mieszkaniowej z informacją, abym płaciła mniejszy czynsz w związku z nadpłatą, jaką miałam. Ok. Skorzystałam. Wczoraj wygrzebałam w skrzynce kolejny list ze spółdzielni, w którym informują, abym bez uzgodnienia z działem wpłat nie płaciła niższego czynszu. Dzwonię więc dziś rano do owego działu płac z zapytaniem, jak mam w końcu płacić??? Kobietka, po drugiej stronie telefonu stwierdza, że musi sprawdzić w komputerze. Po chwili daje się usłyszeć:

-Nawet śniadania nie można spokojnie zjeść, bo baba nie wie, ile ma płacić!!!

Się baba dowiedziała i już wie:)
16:30, natalia23
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Wizerunek nauczyciela

Od trzech lat moja pensja stoi niezmiennie na tym samym poziomie i ani drgnie w górę. Dziś kolega z pracy również to zauważył, będąc zresztą w podobnej sytuacji. Zamyślił się i nagle podsumowuje:

-No tak, my nic nie dostaliśmy przez trzy lata. Ale w przyrodzie nic przecież nie ginie i skądś musi być przecież forsa na kolejne podwyżki dla nauczycieli.


16:34, natalia23
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2012
Senne zwidy

Sylwestra przeleżałam, bo bolał brzuch. Rano dalej było średnio (w sumie to ostro), więc uraczyłam się pyralginą. Jedna nie działała, więc była jeszcze druga i trzecia... Trzy też przyniosły efekt średni. Zaległam w łóżku i zmęczona nieprzespaną nocą przysypiałam między średnim a konkretnym odczuwaniem, że mam brzuch. Zwykle wówczas nic mi się nie śniło. Jedno przyśnięcie było natomiast dość ciekawe. Kilkunastominutowa wizja senna o treści takiej, że siedzę i patrzę tępo na wyciąg z banku - jedzenie podrożało o 200 - 300% i patrząc na ten wyciąg z wypłatą zauważam odkrywczo, że chyba nie będzie co jeść... Po chwili ostry skurcz w brzuchu i pobudka.
16:13, natalia23
Link Dodaj komentarz »
Dofinansowanie

Idę wczoraj do domu. Godzina piętnasta (plus/minus). Miasto wyludnione, że aż strach. Ulice świecą pustkami. Nagle wyłania się przede mną (pieron wie skąd) facet. Wyciąga łapę i prosi o "grosik na piwo". Goodbye - zarabiam minimum krajowe i jeszcze mam top menelka sponsorować. Nie ta bajka. Idę dalej. Brzuch mnie coś boli, w głowie się zawraca, więc chwila przerwy i posiedzenie na przystankowej ławce. Posiedzenie było krótkie, ale najwyraźniej przyciągnęłam kolejnego amatora łatwego zarobku, który znów wyłonił się nagle i zaczął skamlać o "dziesięć groszy". Zabrałam się i poszłam dalej. Po chwili na horyzoncie pojawia się top menel numer trzy i wyciąga łapę w moim kierunku. Oznajmiam mu, że nie sponsoruję browara. Na co ten, jak gdyby nigdy nic, wybełkotał:

-Paaaaani, nieee browaaaaaraaaaa. Naaaa paaaapieroooosy nieee maaaaam.


09:39, natalia23
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 grudnia 2011
Gazeta kłamie

W internecie TU znajduje się taki oto artykuł: "(...) Choć resort pracy realizował wszelkie konkursy i przetargi na nowe aplikacje i rozwiązania informatyczne zgodnie z Planem Informatyzacji Państwa, to i tak e-administracja nie działa. Co najważniejsze, zupełnie nie pomaga w walce z bezrobociem czy zarządzaniem pomocą społeczną. „W okresie od 1 stycznia 2011 do 31 maja 2011 r. wpłynęło 11 pism w postaci elektronicznej i na wszystkie te pisma udzielono odpowiedzi w postaci papierowej” – tak Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej broni się przed zarzutami Najwyższej Izby Kontroli. Audyt NIK z wprowadzania e-administracji w tym resorcie nie zostawił suchej nitki na urzędzie.

Audyt punkt po punkcie krytykuje kolejne rozwiązania wprowadzone w MPiPS. I tak skrytykowano funkcjonowanie (...):

● Centralnej Bazy Ofert Pracy, na którą wydano w 2005 roku blisko 480 tysięcy euro. W dużej części miała służyć jako centralny portal z ogłoszeniami o pracę dla urzędów pracy z całego kraju. Skuteczność nikła, bo nie dość, że informacje te prezentowano w sposób niejednolity, to w ciągu ponad pięciu lat umieszczono w nim 64 ogłoszenia!"

Centralna Baza Ofert... Gdyby nie Centralna Baza Ofert, pewnie do dziś grzałabym dupsko w powiatowym urzędzie pracy na stanowisku bezrobotnej. Tam właśnie znalazłam ofertę pracy w firmie, gdzie pracuję od trzech lat. I z tego, co pamiętam (serwis Centralnej Bazy Ofert przejrzałam na wskroś jako bezrobotna) to oferty tam były aktualizowane codzień, codzień napływały nowe (zwykle w poniedziałki w liczbie dużo większej niż 64). Wchodzę więc wielce zaskoczona na stronę Centralnej Bazy Ofert, na której rzekomo "w ciągu pięciu lat pojawiły się raptem 64 oferty pracy". I co widzę? To:



Świeże oferty z dnia dzisiaj. A poniżej informacja, że na dzień dzisiejszy w bazie znajduje się prawie osiem tysięcy aktualnych ofert pracy:



Czyli portal działa, jak działał - niezawodnie od lat. I po co ktoś takie bzdury wypisuje? Zresztą pół biedy z niezaznajomionym domorosłym redaktorkiem szukającym sensacji, ale jeśli rzeczywiście wydano negatywną opinię pokontrolną odnośnie tego serwisu, to pytanie brzmi czy osoby dokonujące tej kontroli widziały w ogóle ten portal??? W zeszłym roku szukając pracy dla kuzynki, która ma awersję do komputera, korzystałam między innymi z ofert tego serwisu i na jednej rozmowie kwalifikacyjnej, na którą kuzynkę zaproszono była właśnie z firmy wyszukanej na tym portalu. Sugeruję więc autorowi artykułu bardziej sumienne sprawdzanie wiarygodności tego, co niby w trawie piszczy. A jeśli o mnie chodzi to z wielką chęcią przekazywałabym autorowi rzeczonego portalu 1% mojego skromnego podatku, za umożliwienie mi wyrwania się z bezrobocia.
środa, 28 grudnia 2011
Różnica między sprzątaczką a informatykiem

Czym w oczach pracodawcy różni się informatyk od sprzątaczki???

Tym, że informatyk zarabia 250zł miesięcznie więcej, ma mieć wykształcenie wyższe kierunkowe i być alfą i omegą tu i ówdzie:





A czym z punktu widzenia pracodawcy różni się informatyk od magazyniera???

Tym, że magazynier dostaje od razu umowę na czas nieokreślony, miesięczną pensję ma wyższą od informatyka o 250zł i od kandydata na magazyniera wymaga się nieco jakby mniej niż od aplikującego na posadę informatyka.



Ot. takie refleksje, po tym jak miałam zapędy kandydować na posadę analityka IT, ale w ostatniej chwili przed wysłaniem życiorysa dostrzegłam na dole oferty zarobki - miesięczna pensja 1600zł.
20:59, natalia23
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37